Kiepsko dziś poszło

Moja praca jest dość wymagająca. Niby nie zajmuję najwyższego stanowiska w firmie, ale mam pod sobą wielu ludzi i to od tego, jak będę zarządzać ich pracą oraz rozdzielać zadania, zależą efekty końcowe. Dziś mieliśmy wdrażać nowy plan odnośnie kampanii reklamowej dla dużego klienta. Niestety nie poszło po mojej myśli. Myślę, że przydzieliłam poszczególne zadania nie tym osobom, którym trzeba. Ostatecznie powstał mały chaos. Do tego moje próby skupienia się nad poszczególnymi zadania pełzły na niczym, bo wyprowadził mnie z równowagi telefon od pani adwokat (dobry specjalista – sprawdź sam). Dotyczył on mojej sprawy spadkowej po dziadkach, która miała się odbyć za kilka dni. Niestety nie dowiedziałam się dokładnie o co chodzi, ale przez to cały dzień myślałam o tym, co czeka mnie popołudniu. Nie było łatwo dotrwać do końca dnia, jeszcze biorąc pod uwagę niezadowolonego szefa i zespół, który ostatecznie nie wiedział czym ma się zajmować. Trudy dnia dzisiejszego wynagrodziłam sobie jednak udając się na dawno planowane zakupy. Sporo wydałam, ale choć trochę poprawiłam sobie humor.