Wakacje

Spędzamy właśnie wakacje nad morzem i jest fantastycznie. Co prawda – pogoda jest różna – raz gorsza, raz lepsza – to jednak taki odpoczynek w zupełnie innym miejscu niż dom – jest od czasu do czasu przydatny. Dzieci spędzają całe dnie na powietrzu, jak jest ciepło- to na plaży, a jak jest trochę gorzej – to na placu zabaw – ale cały czas wdychają jod i to mi się bardzo podoba. Można trochę zapomnieć o codziennych sprawach i skupić się na tym – co się najbardziej kocha. A wiecie co ja uwielbiam w takich wyjazdach? To że mąż zajmuje się dziećmi a ja mam w końcu czas na moje ukochane książki. Na co dzień nie czytam, bo dzieci zajmują cały mój wolny czas, ale kiedy wyjeżdżamy – i dzieci świetnie same się bawią a do tego ich tata z nimi szaleje – ja mogę się zrelaksować i nadrobić zaległości.
W tym roku poznaliśmy na wakacjach bardzo fajnych ludzi – Finów. Przemili, z dużym poczuciem humoru – spędzamy razem właściwie prawie każdy wieczór – bo mieszkają w domku obok. A śmiechu jest co wieczór mnóstwo. Fiński to bardzo dźwięczny język – i do tego wciąga. Kiedyś przypadkiem znalazłam się na stronie http://fasmer.fi/ to widziałam tam wiele ciekawych słów – jak uretaanielementti, sandwich elementit czy polyuretaanieriste. Okazało się –  że to techniczne zwroty – które nie maja nic wspólnego z codziennym językiem – ale i tak mi się ten język tak podoba – że postanowiłam po powrocie do domu – że zacznę się go uczyć:)