Każdy ma swoje hobby

I powiem teraz (a właściwie napiszę) – że każdy swoje hobby ma i ja na przykład nie do końca to rozumiem. W sensie wiem – że każdy może lubić coś innego, ale wędkarstwo ? Co jest fajnego w siedzeniu nad wodą – najlepiej przecież samemu – przez całą noc i gapienie się w tafle wody? Granie w gry komputerowe czy online – potrafię jeszcze zrozumieć, bo to wciąga – chce się iść dalej i dalej, przechodzić kolejne lewele – ale tu jest jakiś cel, a nie robienie czegoś dla samego robienia. No niby w wędkarstwie chodzi o łowienie ryb – ale ile czasu trzeba poświęcić dla tej jednej ryby… wiem, wiem. Czepiłam się tego wędkarstwa, bo mój mąż całą noc siedział z kumplem nad jeziorem – a ja kompletnie nie rozumiem tego, no  i przelewa się przeze mnie teraz gorycz słomianej wdowy:P