Pies

Oglądałam ostatnio bardzo ciekawy reportaż – co by się stało, gdyby zabrakło człowieka przez miesiąc, rok, kilka lat, kilkanaście i kilkaset lat. I oprócz tego – że wszystko, co człowiek wyprodukował ulegnie zniszczeniu  – to jeszcze była poruszona kwestia zwierząt. No i właśnie padł temat psów – które zostały udomowione przez człowieka, ale bez niego – będą zmuszone polować – czyli z biegiem czasu i braku człowieka – po prostu zdziczeją i będą powoli zaczynać walczyć o przeżycie i pożywienie… nie będą miały innego wyjścia chcąc przeżyć. I atak sobie pomyślałam, że właściwie człowiek postawiony w sytuacji braku pożywienia – np gdzie na morzu czy bezludnej wyspie – też dziczeje i zaczyna się zachowywać pierwotnie – chcąc przeżyć. Nie ma więc różnicy między człowiekiem czy psem, jesteśmy po prostu tak stworzeniu przez naturę i trzeba się z tym pogodzić.

Swoją drogą – fajne przykłady były poruszone w tym reportażu. Np kwestia obsługi i serwisu wielu przedmiotów czy obiektów. Elektrownie jądrowe – przeciążone – wybuchną – powodując wielkie zniszczenia na ziemi. Mosty stalowe – zerdzewieją i się rozlecą. I w sumie to nic dziwnego – bo wynika to z żywotności danego materiału. Jak kupowałam blachy trapezowe – to one też w specyfikacji posiadają podany czas eksploatacji – więc jeśli taki materiał nie zostanie na nowo zakonserwowany, albo po prostu wymieniony – to wiadomo, że ulegnie zniszczeniu… Aczkolwiek – pomimo tego, że to niby wiemy – to jednak pokazanie tego na przykładzie największych na świecie mostów czy wieży Eifla – robi ogromne wrażenie.