Czas

Czas jest pojęciem względnym. Niby o tym wiemy – ale jednak na co dzień nie zdajemy sobie z tego sprawy:) Jednak – jak się zastanowimy – to rzeczywiście tak jest. 5 min przed odebraniem wyników z ważnych egzaminów czy wyników badań – zdaje się być wiecznością. 5 min na sali porodowej – też mi się wydawało – że ciągnie się w nieskończoność. To samo 5 min na karuzeli mija jak z bicza strzelił;) I np jak rano przestawiamy nasz budzik o 5 min – to wydaje się nam – że zdążymy tylko zamknąć oczy – a on już na nowo dzwoni. Zawsze wydawało mi się to dziwne 😉 I łapię się na tym jak dziecko – że ten sam okres czasu w różnych sytuacjach jest zdecydowanie inaczej przez nas odbierany. No ale nie raz fizycy nam udowadniali względność różnych rzeczy;) Ostatnio pomyślałam sobie o tym – kiedy zatrudniłam ekipę która montuje sufity podwieszane – miało wszystko być gotowe w 2 dni – a przeciągnęło się na 4 – już nie mówiąc o kwestii sprzątania, które zajęło mi kolejne 3 dni. I tak mi się dłużył już ten rozpierdziel i bałagan w domu, że miałam ochotę już zrezygnować z całej akcji… na szczęście w końcu się doczekałam i salon był gotowy;)